na pchlim targu można znaleźć wszystko - tak jak u mnie. Będzie więc o dzieciach, książkach, patchworkach, wieńcach adwentowych i szydełkowych firankach i serwetkach

Ulubione poezje

piątek, 02 stycznia 2009

Recepturę poniżej przeze mnie przytoczoną otrzymałam rok temu - od mojej przyjaciółki z lat szkolnych - Agnieszki. Takiej prawdziwej przyjaciółki. Spotykałyśmy się regularnie do bodajże pierwszego roku studiów (a wcześniej wspólna ławka w podstawówce, w liceum obowiązkowo co weekend, bo szkoły w różnych miastach), później były jakieś spotkania co dwa - trzy lata chyba, ostatnio widziałam ją w 1997, gdy odwiedziła mnie po narodzinach mojej Starszomłodszej. Bardzo, ale to bardzo mi jej brakowało i ubolewałam strasznie nad tym, że nie mamy kontaktu. Wywiało ją z naszego rodzinnego miasteczka aż do Nowego Sącza - ponad 500 km.  Aż tu nagle w styczniu w zeszłym roku, na moje urodziny akurat, dostałam od niej najpiękniejsze życzenia - właśnie ten przepis. Autorką jest matka Johanna Wolfganga Goethego - literackiego mistrza nad mistrzami - a ja nawet nie wiedziałam, że ona również pisała. Nigdy wcześniej nie trafiłam na jakiś jej tekst. Wstyd się przyznać, ale polonistka wiedziała więcej ode mnie - w tym przypadku nawet nie śmiem określać się mianem germanistki. Zaległości powstałe w trakcie studiów nadrobiłam (po latach wielu) i polecam ten wiersz gorąco - akurat okazja jest dobra na poznanie go, jeśli kto nie znał, i poczytanie dla przypomnienia dla mających rozeznanie w tej materii.

Catharina Elisabeth Goethe

Wziąć dwanaście miesięcy,
obmyć je dobrze do czysta
z goryczy, chciwości, pedanterii i lęku
i podzielić każdy miesiąc na 30 albo 31 części,
tak żeby zapasu starczyło akuratnie na rok.
Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie,
biorąc po jednej części pracy
i dwie części wesołości i humoru.
Dodać do tego trzy kopiaste łyżki optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarnko ironii
i szczyptę taktu.
Następnie masę tę polewa się obficie miłością.
Gotowe danie ozdobić bukiecikami małych uprzejmości
i podawać codziennie z pogodą ducha
i porządną filiżanką ożywczej herbaty.
 

Zapraszam do gotowania - to, co wyjdzie po przyrządzeniu, zapowiada się bardzo smakowicie:-)))

Zakładki:
Obecnie czytam... coś o wiele lepszego niż moja wyzwaniowa "Trędowata"...
Niedoczytane, odłożone "na zaś kiedyś może..."
Książki przeczytane w 2008
Książki przeczytane w 2009
Ich lese bei...
Kontakt
Podczytuję...
Podpatruję...
Te blogi też lubię...
Tu łykam ślinkę...
Dekoratorskie...
Szablon mojego bloga
Tłumacząc zaglądam do...
Ulubione księgarnie
Ulubione sklepy
Wydawnictwa
Wyzwanie czytelnicze
Zaglądam do...
darmowe liczniki